yy elo elopo raz drugi próbuję napisać notkę.
więc. od dwóch dni zabalowałam -.-
winacz i dwa Lechy. y
dobra może ktoś uzna to za 'meliniarstwo' ale ja jestem za bardzo ambitna iza wysokie mam wyrzuty sumienia żeby się melinić. sama sobie zalatwiłam. ;D zuch dziewczyna. ale fajnie było. wylądowałam na chodniku,a M. prawie na mnie i jak zwykle wszyyystkim obdarowywałam miłością. dzisiaj był ciekawy dzień mimo cholernej szuszy w gębie i wyczerpania poszłam na 8:00 rano do szkoły na tzw. sejmik zbytnio się nie udzielając ale słuchając dosyć ciekawych wypowiedzi po za tym napisałam dość banalny konkurs z angielskiego i poszłam do dentysty. [ O_o ]
później znalazłam siłę na dwa Lechy. ale to nie jest tak jejuu. ja się lubie wyluzować ale z umiarem napiłam się te dwa dni i nie mam ochoty teraz patrzec na alkohol.! blee. ;)
*znaczy jak narazie
jutro stare stawy
i spać mi się chce :>
nowe fotki na fotce dla wtajemniczonych
ale miło było tylko teraz trzeba to odespać. i nadrobić stracony czas.
ale właśnie takie sytuacje udowadniają,że to nie ma sensu ale taki bez sens czasem sprawia przyjemność.
Dobrze przypadło by się dać odpocząć oczom i przede wszystkim temu laptopowi bo biedak się napracował a napracował ostatnio. x)

